czwartek, 15 lipca 2010

Bańki w ogródku...

W chwilowym oderwaniu od weselnej zawieruchy, o czym krótko traktował mój poprzedni wpis, udało się dziś złapać odrobinę zabawy Mai... jakże to przyjemnie niezobowiązujące fotografowanie :-)























piątek, 9 lipca 2010

Ja w pracy...

Mój Friend Zbyszek Karmelita towarzyszył mi w ostatnim plenerze, tym razem w... Warszawie :-) Krótko było, bo słońce dało się we znaki, ale coś tam udało się złapać... Zbyszek widział mnie tak: